Sports Interactive się fajnie bawi. Wydają patche i się cieszą. Skoro już muszą łatać grę to: powinni robić to w poczuciu szacunku dla graczy - mnie nie kręci instalowanie conajmniej dwóch patchy co rok, za takie rzeczy w normalnym świecie należy się rekompensata. Jeżeli ktoś sprzedaje Ci coś co a potem musi to naprawić, to po pierwsze robi to porządnie, a po drugie to jego interesem jest naprawienie, a nie interesem klienta łatanie.
Dostajemy byle jakiego patcha, który sam potrzebuje patcha (paranoja). Dostajemy bazę danych (chodzi o przedstawienie polską część) nawet nie nieaktualną (w środku naszego okienka), ale z błędami Matusiak (występy w kadrze + niepotwierdzony transfer do Bełchatowa, Ćwielong nadal w Wiśle). Myślę, że samą bazę (transfery) potrafią stworzyć lepiej sami gracze (co innego, że tworzą ją gracze - researcherzy).
Sports Interactive to prawde mówiąc, grupa ludzi która przypomina mi biegającego bez celu wariata. Sam wie gdzie biegnie ale nikt poza nim nie.
Po takich rzeczach nie dziwie się, że sprzedaż w Polsce jest niska. Skoro Sports Interactive traktuje graczy byle jak, to namawianie kogokolwiek do zakupu oryginalnej gry nie ma innych podstaw, oprócz możliwej odpowiedzialności karnej. Dzisiaj nie dziwie się żadnemu piratowi, że wybiera torrent bo skoro twórcy gry traktują go byle jak, to on odpłaca się tym samym.
Nie wiem co mieści się w głowach ekipy z SI Tower ale czas chyba na głębszą refleksję i zastanowienie. Bo wydawanie patchy jest proste (chociaż nawet to nie, skoro trzeba je poprawiać), a wydanie porządnej gry póki co niemożliwe.
Należy sobie także tym uświadomić, że Ci Panowie zarabiają tą grą na życie. Jak dla mnie jadą na popularności gry, uzależnieniu graczy oraz ich wierze w to, że tym razem będzie normalnie. Nigdy nie jest.
Kpina, paranoja,"pracowitość", brak chęci, niedokładność, przeliczanie wszystkiego na pieniądze, brak szacunku dla tych którzy kupują grę, Football Manager. Takie słowa kojarzą mi się dzisiaj z Sports Interactive. Działalność tej firmy boli, kiedyś może zaboleć za mocno...