Już od jakiegoś czasu (tego realnego nie spędzam zbyt wiele przed komputerem, zatem jestem dopiero w połowie drugiego sezonu) szpilam Lechią Gdańsk. Oczywiście nie robiłem na początku jakichś spektakularnych transferów... raz, że nie było za co, a dwa w moim przekonaniu FM-owa Lechia to taki polski Ajax Amsterdam. Istna kopalnia talentów. Gra tam wielu zdolnych kopaczy, w większości młodych, których uzupełniają starzy wyjadacze (jak Pawlak, czy Wojciechowski). Nawiasem mówiąc wiekowo zrównoważona kadra to klucz do sukcesu ;). Wracając jednak do meritum. Od początku gram taktyką 4-4-2, bez żadnych "bajerów" typu wysunięty lewy pomocnik etc.
Polecenia dla drużyny to przede wszystkim ofensywne ustawienie, ograniczoną kreatywność, szybkie tempo, bardzo szerokie pole gry, mieszane podania i ich kierunki, a także strefowe krycie i gra z kontry (tak, przy grze ofensywnej!). Co do poleceń indywidualnych... Bramkarza nie ruszałem, a to jak widzę błąd (wyłapany dzięki temu tekstowi)... Burak czasami rozpoczynał grę w sposób conajmniej dziwny :|. Boczni pomocnicy mają ustawioną "normalną" mentalność, rajdy z piłką i częste wrzutki z pola. Środkowi defensorzy ustawieni są dużo bardziej defensywnie z zaznaczoną opcją częstych podań prostopadłych (to działa). W pomocy skrzydłowi mają zaznaczoną strzałkę do samego przodu, oczywiście rajdy, rajdy z piłką, wrzutki (mieszane), mentalność zespołową. W środku podobne rozwiązanie, które prezentuje autor poradnika, z tym, że bez strzałek. Jeden (lewy-środek) pomocnik ustawiony defensywnie (częstsza gra przy przeciwniku, mentalność defensywna, prostopadłe piłki i strzały z dystansu [Marcin Szulik to potrafi]), a drugi (prawy-środek) ofensywnie (mentalność zespołowa, strzały z dystansu, prostopadłe piłki i... gra przy przeciwniku). Napastnicy ustawieni zgodnie z poleceniami drużynowymi (lewy napastnik ma troche bardziej ofensywną mentalność niż drugi - ten gra z mentalnością zespołową).
W pierwszym sezonie awansowałem do Ekstraklasy i wygrałem Puchar Polski dzięki czemu gram w Pucharze UEFA. Porobiłem trochę transferów (obronę wzmocnił Nawotczyński, pomoc Trałka i Gołoś, a napad niejaki Odoji), a teraz zajmuję piąte miejsce ze stratą 4 punktów do lidera i gram w trzeciej fazie eliminacji Pucharu UEFA. Wcześniej losowałem drużyny, których nazwy widziałem poraz pierwszy w życiu, więc może dlatego łatwo poszło. Teraz trafiłem na AJ Auxerre. W pierwszym meczu (u siebie 0:0). Przede mną mecz rewanżowy, ale pewnie przegram. Kontuzje splądrowały mój team.
Reasumując, taktyka 4-4-2 to chyba najlepsze rozwiązanie w Football Managerze 2007. Wiadomo, trzeba poprawiać niuanse w zależności od przeciwnika. Mentalność drużynową (ofensywną, czy defensywną) zmieniam rzadko, jedynie jak trafiam na bardzo mocnego rywala, chociaż i to nie jest regułą bo zdarza się mi grać ofensywnie np. z Wisłą na wyjazdach i wychodzić 2:1 :)
P.S. Chciałbym od razu odciąć się od komentarzy typu: powtarzałeś mecze, kłamiesz, używałeś edytora czy cokolwiek podobnego. Piszcie co chcecie, ja grałem uczciwie. Pozdrawiam