Artykuły
FM 2008 od kilkunastu dni gości na moim dysku. Po pierwszych zachwytach (wynikających raczej z faktu kontrowersji związanych z nowym dziełem SI Games – pisałem o tym tydzień temu) okazało się, że poziom trudności zniechęcił mnie do dłuższej rozgrywki (wynik totalnego braku cierpliwości). Próbowałem w słabszych klubach (od zera do bohatera) i tych z „górnej półki”. Niestety po pierwszych zwycięskich meczach nadchodziło pasmo porażek z całą serią dziwnych goli, gradem kartek i bramkami w ostatnich minutach. Nadal tłumaczę to sobie wysokim poziomem trudności i moim całkowitym brakiem talentu, który pozwoliłby mi skonstruować taktykę pozwalającą odnosić sukcesy (żałuję, że tak marnie spisuje się poczciwe 4-4-2 bez żadnych modyfikacji). Podejść do FM 2008 zaliczyłem kilka i ze wstydem przyznaję, że nie dograłem ani razu nawet do połowy sezonu! „Rekord” oscylował w granicach 10 spotkań w trakcie prowadzenia Legii (po 4 porażkach z rzędu odpuściłem) i podobnym wyczynie w PSV. O przygodach w Conference nie wspominam – tam już same sparingi odebrały mi chęć wspinania się na szczyt menedżerskiej drabinki.
Starcie z FM 2008 (zapewne niebawem podejmę kolejną próbę) przypomniało mi moje wcześniejsze boje w poprzednich grach serii CM/FM. Ba, zdarzyło się nawet, że rozegrałem 2 sezony w FIFA MANAGER 07. CM, już po rozstaniu z SI Games, przykuł moją uwagę dosłownie na moment – przybyć, zobaczyć, odinstalować. Wróćmy więc do serii CM/FM - pierwsze poważne boje związane były z sezonem 99/00. Tyle że zafascynowanie ogromem możliwości (o ile pamiętam 16 lig!) nie pozwalało mi na dłużej zatrzymać się w jednym klubie. Był Bayern, Milan, MU. Najdłużej zabawiłem w Niemczech, których liga wyjątkowo mi się spodobała (po Bayernie było jeszcze Schalke). Wersja 00/01 przeszła bez większego echa i dopiero w 01/02 udało mi się wytrwać kilka sezonów. Ponad 9 lat spędziłem w Parmie, co do dziś jest moim osobistym rekordem, do którego w kolejnych wersjach nawet się nie zbliżyłem. Nie ma co się oszukiwać, CM 01/02 był bardzo przyjazny użytkownikowi – gotowe shortlisty z gwiazdami pokroju Tó Madeiry czy polskimi supermanami – Harasimowiczem i Świętochowskim. Taktyka „nakano” i jej mutacja „dakano” – ustawienia, dzięki którym wygrywało się wszystko i ze wszystkimi (bez skrzydłowych!). Może nie była to najambitniejsza rozgrywka, ale frajdy z tego było sporo. Screeny z pasmami 50 meczów bez porażki i zabójczymi seriami zwycięstw – mało realne (chociaż Arsenal…), owszem, ale to była tylko gra, która miała dostarczyć masy rozrywki, a nie wyzwań dnia codziennego. Ostatnie wspólne CM-y (SI Games + Eidos) omijałem szerokim łukiem.
FM 2008 to już czwarta produkcja wydana pod egidą SI i Segi. Pierwsze starcie z FM 2005 wyglądało podobnie jak początek zabawy z CM 99/00. Chodziło raczej o poznanie nowej-starej gry, o pogranie w różnych klubach itd. Nie nastawiałem się na wielosezonową rozgrywkę. Z kolejnym FM-em lepiej nie było. Zawsze raziło mnie minimalistyczne podejście SI Games do nowości – niech będzie, że te wszystkie drobiazgi wpływają na poziom rozgrywki, choć upieram się, że nieraz lepszy byłby jeden, konkretny kop w postaci czegoś co naprawdę można zareklamować jako nowość w serii (a nie ciągłe „ulepszenia” i „usprawnienia”). Jeszcze na ś.p. FMOT pisałem o FM 2006, że jest to kalka poprzednika i przy tym zdaniu zostanę. Ostatnim managerem, który przyciągnął mnie na dłużej był FM 2007 – bez dwóch zdań moja ulubiona wersja (zaraz obok CM 01/02). Ponad 6 sezonów w Koronie Kielce to, od czasu „maratonu” z Parmą, moja najdłuższa kariera. Grało się świetnie, realistycznie, choć może… za łatwo (marudzę, ale kwestia znalezienia złotego środka jeśli chodzi o poziom trudności – bezcenne).
Przyznam, że zawsze podziwiałem graczy, którzy trwają w swoich klubach po 15-20 sezonów (albo i lepiej). Tracąc „z oczu” nazwiska znanych piłkarzy gra mi się inaczej. Pewnie, że FM kreuje nowe gwiazdy, ale… to nie to samo. Zazwyczaj w tych swoich kilku wielosezonowych rozgrywkach dochodziłem do miejsca, gdzie albo miałem już wszystko wygrane, albo okres stagnacji (środek tabeli, brak sukcesów przez kilka sezonów) zniechęcał mnie do rozgrywki. Może FM 2008 zatrzyma mnie na dłużej…
PS A Wy jakimi osiągnięciami możecie się pochwalić? Czy jesteście typem długodystansowca czy może raczej jeden, dwa sezony i nowy klub?
Starcie z FM 2008 (zapewne niebawem podejmę kolejną próbę) przypomniało mi moje wcześniejsze boje w poprzednich grach serii CM/FM. Ba, zdarzyło się nawet, że rozegrałem 2 sezony w FIFA MANAGER 07. CM, już po rozstaniu z SI Games, przykuł moją uwagę dosłownie na moment – przybyć, zobaczyć, odinstalować. Wróćmy więc do serii CM/FM - pierwsze poważne boje związane były z sezonem 99/00. Tyle że zafascynowanie ogromem możliwości (o ile pamiętam 16 lig!) nie pozwalało mi na dłużej zatrzymać się w jednym klubie. Był Bayern, Milan, MU. Najdłużej zabawiłem w Niemczech, których liga wyjątkowo mi się spodobała (po Bayernie było jeszcze Schalke). Wersja 00/01 przeszła bez większego echa i dopiero w 01/02 udało mi się wytrwać kilka sezonów. Ponad 9 lat spędziłem w Parmie, co do dziś jest moim osobistym rekordem, do którego w kolejnych wersjach nawet się nie zbliżyłem. Nie ma co się oszukiwać, CM 01/02 był bardzo przyjazny użytkownikowi – gotowe shortlisty z gwiazdami pokroju Tó Madeiry czy polskimi supermanami – Harasimowiczem i Świętochowskim. Taktyka „nakano” i jej mutacja „dakano” – ustawienia, dzięki którym wygrywało się wszystko i ze wszystkimi (bez skrzydłowych!). Może nie była to najambitniejsza rozgrywka, ale frajdy z tego było sporo. Screeny z pasmami 50 meczów bez porażki i zabójczymi seriami zwycięstw – mało realne (chociaż Arsenal…), owszem, ale to była tylko gra, która miała dostarczyć masy rozrywki, a nie wyzwań dnia codziennego. Ostatnie wspólne CM-y (SI Games + Eidos) omijałem szerokim łukiem.
FM 2008 to już czwarta produkcja wydana pod egidą SI i Segi. Pierwsze starcie z FM 2005 wyglądało podobnie jak początek zabawy z CM 99/00. Chodziło raczej o poznanie nowej-starej gry, o pogranie w różnych klubach itd. Nie nastawiałem się na wielosezonową rozgrywkę. Z kolejnym FM-em lepiej nie było. Zawsze raziło mnie minimalistyczne podejście SI Games do nowości – niech będzie, że te wszystkie drobiazgi wpływają na poziom rozgrywki, choć upieram się, że nieraz lepszy byłby jeden, konkretny kop w postaci czegoś co naprawdę można zareklamować jako nowość w serii (a nie ciągłe „ulepszenia” i „usprawnienia”). Jeszcze na ś.p. FMOT pisałem o FM 2006, że jest to kalka poprzednika i przy tym zdaniu zostanę. Ostatnim managerem, który przyciągnął mnie na dłużej był FM 2007 – bez dwóch zdań moja ulubiona wersja (zaraz obok CM 01/02). Ponad 6 sezonów w Koronie Kielce to, od czasu „maratonu” z Parmą, moja najdłuższa kariera. Grało się świetnie, realistycznie, choć może… za łatwo (marudzę, ale kwestia znalezienia złotego środka jeśli chodzi o poziom trudności – bezcenne).
Przyznam, że zawsze podziwiałem graczy, którzy trwają w swoich klubach po 15-20 sezonów (albo i lepiej). Tracąc „z oczu” nazwiska znanych piłkarzy gra mi się inaczej. Pewnie, że FM kreuje nowe gwiazdy, ale… to nie to samo. Zazwyczaj w tych swoich kilku wielosezonowych rozgrywkach dochodziłem do miejsca, gdzie albo miałem już wszystko wygrane, albo okres stagnacji (środek tabeli, brak sukcesów przez kilka sezonów) zniechęcał mnie do rozgrywki. Może FM 2008 zatrzyma mnie na dłużej…
PS A Wy jakimi osiągnięciami możecie się pochwalić? Czy jesteście typem długodystansowca czy może raczej jeden, dwa sezony i nowy klub?
KONKURS
UWAGA! Zgodnie z zapowiedzią regulamin zabawy został uzupełniony. Od dzisiejszego pytania jedna osoba ma prawo do udzielenia jednej odpowiedzi (zastanówcie się zanim będziecie strzelać). Liczy się pierwsza odpowiedź.
Odpowiedź na pytanie numer 1 - 2,729,942
Klasyfikacja:
1. k-u-b-a1 [4 punkty]
2. wladis_20 [2 punkty]
3. Ficu [1 punkt]
PYTANIE 2: Ile grywalnych lig oferuje Championship Manager 4?
- Dodaj do:
- Wykop.pl
- Gwar.pl
- Digg.com
- del.icio.us
Zobacz także
- Kategoria
- Tytuł materiału
- Kiedy
- Artykuły

- WIEC MYŚLI #18 ? Obalamy mity
- [16.12] 11:53
- Artykuły

- WIEC MYŚLI #16 - Silnik Mourinho
- [02.12] 16:34
- Artykuły

- WIEC MYŚLI #30 - Myśli różne
- [01.03] 01:46
- Newsroom

- "Wiec Myśli" i konkurs - ostatnie starcie
- [01.03] 01:45
- Newsroom

- ...do Sceny tej - tęskno mi, Panie...
- [27.02] 21:07
- Newsroom

- ...and the Oscar goes to...
- [25.02] 23:24
- Newsroom

- Okres błędów i wypatcheń
- [18.02] 22:10
Komentarze internatuów
Informacje o tekście
Najnowsze teksty
Wywiad z Brand Managerem FM-a w Polsce - Maciejem Figlem
07-05-2008 14:33, autor: SZk
Czerwone Róże - część 4
24-04-2008 23:22, autor: demrenfaris
Argentyńskie tango #1
19-04-2008 02:23, autor: Kunxon
Przystanek szósty - półmrok półproduktu
26-03-2008 23:53, autor: M8_PL feat. Brudas
Czerwone Róże - część 3
25-03-2008 22:44, autor: demrenfaris
Być lepszym niż jednorożec...
23-03-2008 14:27, autor: Brudas
Pozostałe z tej serii
WIEC MYŚLI #30 - Myśli różne
01-03-2008 01:46, autor: Perez
WIEC MYŚLI #29 - Stara Gwardia
27-02-2008 21:06, autor: Perez
WIEC MYŚLI #28 - Oscary rozdane!
25-02-2008 23:02, autor: Perez
WIEC MYŚLI #27 - Patchujemy
18-02-2008 23:00, autor: Perez
WIEC MYŚLI #26 ? Mania edytowania
10-02-2008 22:42, autor: Perez
WIEC MYŚLI #25 - Save and Load
03-02-2008 19:06, autor: Perez
WIEC MYŚLI #24 - FM Open Source
27-01-2008 14:36, autor: Perez
WIEC MYŚLI #23 ? Głód sukcesu
20-01-2008 19:27, autor: Perez
WIEC MYŚLI #22 ? Bugolandia
13-01-2008 18:27, autor: Perez
WIEC MYŚLI #21 ? Nasz menedżer, wasz asystent
06-01-2008 10:50, autor: Perez
autor: 
Wszystkich komentarzy: 83
Weź udział w dyskusji - zobacz pełne komentarze