Oficjalna strona serii Football Manager (FM2007, FM2008)

Załóż nowe konto

Artykuły

Na początek obiecana niespodzianka. Ci, którzy zaglądają na mój blog mogli już pobrać obiecany pliczek, Ci którzy czekali do dzisiaj, znajdą go w File Planet. Megatalenty do FM 2008 to lista 250 największych talentów, które znajdziecie w Football Managerze 2008. Zebrałem je posługując się najprostszym wykładnikiem – Potential Ability (PA). Na liście znajdują się wszyscy gracze, którzy mają PA -10 i -9 (czyt. największe talenty). Dziwi trochę, że skauci nieraz potrafią takiego zawodnika ocenić na 1-2 gwiazdki w swoim raporcie (i to w części poświęconej potencjałowi). Wielu z tych piłkarzy na początku gry wygląda naprawdę „marnie”, ale wydaje mi się, że z takim potencjałem powinni być oceniani wyżej... Miałem o tym napisać więcej, ale postanowiłem, że nie będę się za bardzo rozpisywał, bo „Wiec Myśli” to nie poradnik, a kwestia skautingu jest albo skomplikowana, albo niedopracowana...

Wrócę jeszcze na chwilę do serii tekstów poświęconych miodności i realizmowi. Przeglądając komentarze trafiłem na ciekawą wypowiedź, która sugerowała, że grając w FM-a zależy nam głównie na sukcesach i obecne skomplikowanie gry sprawia, że rozgrywka staje się nudna, bo... nie wygrywamy. Doskonale pamiętam stare czasy kiedy to na świętej pamięci LCM był dział poświęcony rekordom, a w nim screeny z takimi wynikami, których w FM-ie osiągnąć nie mamy szans (zakładając, że gramy fair). Serie 40 zwycięstw z rzędu, kosmiczne passy spotkań bez porażki, zawodnicy-mutanci z 70 bramkami w sezonie – ta rozgrywka była na pewno przyjemna, ale gdy patrzę na poczciwego CM-a z perspektywy czasu, to uważam, że to trochę jakby grać w grę ze świadomością oszukiwania, tyle że w dobrej wierze i bez znaczącego wpływu na naszą moralność (poza akcjami z save/load). No bo to niczyja wina, że Saviola zgarniał hat-trick co mecz, a kiler-taktyki były na porządku dziennym. To było kiedyś, a teraz...

Teraz mamy FM-a i drogę przez mękę, aby osiągnąć sukces. To akurat jest mniej istotne, bo nasza ambicja zawsze popycha nas do walczenia o najwyższe cele. Gorzej, że sukces dla wielu zaczyna stawać się w FM-ie punktem zasadniczym, spychając na dalszy plan sam fakt rozgrywki i przyjemności, która powinna z niej płynąć. W piątkowym Mauzoleum przypomnieliśmy tekst SZk - „Władca Pierścieni czy Władca Much”. Autor pisał o tym co popycha nas do tego, aby stawać za sterami europejskich potęg – bez dwóch zdań – władza. Świetni piłkarze, ogromna kasa, prestiż. Czyżby użytkownicy odchodzili o prowadzenia słabeuszy, których należy wyciągnąć z piątej ligi i prowadzić na szczyt? Czy wolimy ciepłą posadkę w dobrym klubie, bez konieczności martwienia się o kasę, transfery, sztab szkoleniowy? Spotykam się nieraz z opiniami, że nie warto grać słabymi zespołami, bo dużo trudniej osiągnąć z nimi znaczący sukces (zwłaszcza w krótkim czasie). Zastanawiam się nieraz, jakby to było z prawdziwymi menedżerami, którzy podchodziliby podobnie do swojej pracy... Pewnie z 70% słabych zespołów nie miałyby kto prowadzić, bo nie oszukujmy się, są kluby, które... są. Grają w ligach, pucharach, ale mają minimalne szanse na jakieś znaczące osiągnięcia. Nie ma co ukrywać, że dużo trudniej znaleźć karierę opisującą losy marnego zespołu, który z trudem wspina się po kolejnych szczeblach rozgrywek (w serii CM 3 każdy gracz stawiał sobie za obowiązek wygrać LM zespołem z Conference czy Serie C). Na szczęście jest również druga strona medalu. Wielu graczy przekonało się, że sukcesem nie musi być mistrzostwo czy krajowy puchar, a na przykład pokonanie odwiecznego rywala, sprawienie niespodzianki w lidze czy przerwanie passy kilku porażek. Grać w FM-a tylko po to, aby koniecznie doprowadzić zespół na pierwsze miejsce w tabeli? Jak kto woli, ja akurat najlepiej wspominam moje batalie w słabiutkich klubach (z początkowa kadrą 8-10 zawodników, bez kasy i sztabu szkoleniowego), gdzie każda strzelona bramka była sukcesem, a wiele zwycięstw smakowało lepiej niż mistrzostwo kraju. Niech głód sukcesu nie przyćmi przyjemności płynącej z gry w FM-a, bo w końcu te małe rzeczy też cieszą.

KONKURS [Regulamin]

ODPOWIEDŹ NA PYTANIE 7: Oficjalna data światowej premiery CM 01/02 to 12 października 2001 roku.

PYTANIE 8: Wymień minimum trzech wydawców serii CM/FM.

KLASYFIKACJE

PYTANIE 7:
1. irekrog17 [5]
2. messinho [3]
3. pierdutka [1]

OGÓLNA (po 7 pytaniach):
1. pavlo99 [10]
2. Kozzi [8]
-. sitas92 [8]
4. k-u-b-a1 [6]
5. Plaszek [5]
-. 9pucek- [5]
-. irekrog17 [5]
8. wladis_20 [3]
-. rakowiec89 [3]
-. portowiec 1992 [3]
-. messinho [3]
12. Ficu [1]
-. Seweryn [1]
-. pierdutka [1]
Słowa kluczowe: » kariera, Perez, wiec myśli, felieton

Zobacz także

Komentarze internatuów

Informacje o tekście

WIEC MYŚLI #23 ? Głód sukcesu

autor: Perez
20-01-2008 19:27

Tekst czytano: 1797 razy
Wybierz ocenę:
Oceń!

Najnowsze teksty

Pozostałe z tej serii

Wyszukiwarka

CM Revolution

do góry