Ten manifest użytkownika demrenfaris przeczytało już 538 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 0 z nich.
Rok temu o tej porze na Scenie było tragicznie, dzisiaj mamy sytuację złą. Analogicznie w następnym roku powinno być średnio, dalej dobrze, bardzo dobrze, wreszcie rok 2014 winien przynieść nam Scenę idealną.
Idealną, to jest, według mojej miary, wzbudzającą dyskusje i emocje*. Jak dobrze wiemy, 2014 nic wielkiego nie przyniesie. Gdyby trapiący nas od kilku latach marazm można przedstawić jako górę, na którą wspina się wytrawny scenowicz, nazwijmy go sobie demrenfaris, po zdobyciu szczytu powinien nastąpić zjazd w dół. Zjazd jednocześnie byłby wspinaczką na wyższe poziomy tworzenia Sceny. Jak wiemy, choćby zwracając uwagę na nielogiczność zjazdu w dół jako wchodzenia w górę, marazm nie jest szczytem. Raczej błotem, w którym im dłużej człowiek siedzi, tym trudniej mu się z niego wygrzebać.
Żeby się wyjść z tak niemiłej opresji, teoretycznie należałoby podjąć kilka zdecydowanych i radykalnych kroków. Piszę w teoretycznie – jeszcze dziewięć miesięcy temu wydawało się, że radykalne środki zostały podjęte. Ruszył Scenowy Peryskop, redakcja Revolucji poszła po rozum do głowy, wyższy bieg wrzuciło Centrum FM. Jednak gdy minęły pierwotne oszołomienie i podnieta, z dnia na dzień strony gasły, w końcu dochodząc do linii, którą gdybyśmy mieli sporządzić wykres aktywności stron o FM-ie ochrzcibyśmy minimum przyzwoitości. Wartość to niestety względna...Ostatnio zaś bodźcem był start FM Zone, które jak to konkurencja, zwiększyło zaangażowanie zainteresowanych. Niemniej znów, gdy tylko projekt okrzepł, z nieskrywanym żalem byliśmy zmuszeni wrócić do normalności. Doszła kolejna strona z takimi samymi newsami i banalnymi tekstami opartymi na utartych schematach. Czy naprawdę trzeba liczyć na permanentny stan wyjątkowy, podpierać się takimi właśnie, zależnymi od pojedynczych zapaleńców, bodźcami? Na czym wesprzemy się, co zrobimy, gdy okaże się że kolejny dzień nie przyniósł wielkiego wydarzenia?
Nie zamierzam nikogo atakować. Prowadzenie bloga, zresztą na skryptach ludzi, którzy tworzą CM Rev, to zupełnie inna para kaloszy niż tworzenie jakiegoś scenowego projektu. O ile jeszcze FMEvent padło z powodów techniczno-kadrowych, o tyle w przypadku „SP” nastąpiło zmęczenie materiału (utarty eufemizm na lenistwo). Mi się nie chciało, moja wina – w końcu to ja byłem naczelnym – kajam się. Nie mam uporu, który cechuje dobrego redaktora strony o Football Managerze. Różnoracy agitatorzy, którzy od jakiegoś czasu molestują mnie o wstąpienie w szeregi ich redakcji mogą traktować to jako komunikat oficjalny – zostaję tu gdzie jestem, bom leń i niechętny przenosinom. Nie ma się co oszukiwać – ten blog kiedyś też mi się kiedyś znudzi. Nuda – słowo klucz. Powiem bez bicia, to przez takich niewytrwałych ludzi jak ja, Scena jest w śpiączce.
W życiu zdarzają się happy endy – choćby w poprawionej wersji Księgi Hioba, uznawanej zresztą w kanonie, gdzie Hiob zamiast umrzeć na trąd leżąc w gnojówce odzyskuje swój majątek i rodzinę. Z drugiej strony, czy warto pisać o końcu? Choć strony leżą po uszy w gównie, miejscami podtapiają się, końca nie widać. Gratulacje, Peryskop nie wytrwał.
*- „Małych wydarzeń ci u nas dostatek, ale i tę jedną przyjmiemy. W końcu dawno ksero-afery na Scenie nie było”. Nie, nie o takich emocjach piszę.
[klik]
REAL MADRYT |
FC BARCELONA |
MANCHESTER UNITED |
Powołania dla ogranych! |
---|
Jeżeli jesteś selekcjonerem reprezentacji, zwracaj uwagę na procentową wartość ogrania zawodnika. Znajdziesz ją w ekranie taktyki przy wyborze składu. Wystawiając do gry piłkarza o niskiej wartości tego współczynnika, sporo ryzykujesz - może nie znajdować się w odpowiednim rytmie meczowym. |
Komentarze (0)
Możliwość komentowania tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Nie masz konta? Zarejestruj się.
Drogi Rewolucjonisto, prosimy o przestrzeganie regulaminu i zapoznanie się z FAQ