Ten manifest użytkownika MirekHeros przeczytało już 1143 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 0 z nich.
Po wczorajszym bardzo emocjonującym meczu i wielu kontorwersjach przyszedł czas na podumowanie.
Chelsea nie zagra po raz drugi z rzędu w finale Ligi Mistrzów. Strzał Andresa Iniesty w 93 minucie półfinałowego rewanżu na Stamford Bridge dał awans Barcelonie.
Wynik już w 9 minucie otworzył Michael Essien. Reprezentant Ghany bez zastanowienia uderzył z pierwszej piłki volleyem, gdy przypadkiem trafiło do niego odbite podanie Franka Lamparda. Po uderzenie z ok.18 metrów futbolówka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do bramki Victora Valdesa.
Barcelona wyrównała dopiero na 60 sekund przed końcem, w prawdopodobnie jednej z ostatnich akcji meczu. Wydawało się już, że The Blues poradzili sobie z kolejnym dośrodkowaniem Katalończyków, ale po nieudanym wybiciu Essiena, piłkę odzyskał Messi i podał do absolutnie niekrytego Iniesty na linii pola karnego (z kilku metrów obserwował go Frank Lampard?). Iniesta, strzelając właściwie z miejsca, posłał pędzącą 102 km/h piłkę do siatki, a Barcelonę do finału.
Chelsea: Cech, Bosingwa, Alex, Terry, Ashley Cole, Lampard, Essien, Ballack, Anelka, Drogba (Belletti 72), Malouda.
Żółte kartki: Essien, Alex, Ballack.
Bramka: Essien 9.
Barcelona: Valdes, Dani Alves, Toure Yaya, Pique, Abidal, Busquets (Bojan 85), Xavi, Keita, Messi, Eto'o (Sylvinho 90), Iniesta (Gudjohnsen 90).
Czerwona kartka: Abidal (66).
Żółte kartki: Dani Alves, Eto'o.
Bramka: Iniesta 90+3.
Widzów: 37,857
Sędziował: Tom Ovrebo (Norway).
Oto co powiedzieli piłkarze i trener Chelsea po tym meczu:
- Ludzie sugerują różne rzeczy, ale trudno to potem udowodnić - powiedział trener Chelsea Guus Hiddink. - "Spisek" to bardzo poważne słowo, trzeba mieć dowody. Ale gdy się temu przyjrzeć, też zaczynam się zastanawiać... Nie mogę powiedzieć czy UEFA nie chciałaby kolejnego angielskiego finału - tak Hiddink skomentował pojawiające się głosy, że Chelsea zostało celowo wyeliminowane z Ligi Mistrzów.
- Panuje ogólne przeświadczenie, że zostaliśmy obrabowani, że dzieje się niesprawiedliwość - powiedział Hiddink. - Dlatego piłkarzom tak zagrzały się głowy, dlatego są tacy wściekli i ja ich rozumiem - mówił Holender. - Jeśli widzieliście ze trzy-cztery sytuacje, w których sędzia nie zareagował, to było najgorsze, co widziałem. W tej chwili musiałbym zastanowić się, czy widziałem coś gorszego - Hiddink też wciąż wyraźnie był pod wpływem emocji.
Na pomeczową konferencję prasową przyszedł z opisami karnych, jakie nie zostały podyktowane oraz DVD ze spotkania.
- Tu nie chodzi o jedną wątpliwą decyzję, ale o wiele decyzji nie podjętych - powiedział. - W tak wielkich meczach potrzeba najlepszych sędziów z ogromnym doświadczeniem w ligach hiszpańskiej, włoskiej, angielskiej i niemieckiej.
- Słowo "spisek" może nie być prawidłowe - powiedział John Terry. - To trudne, gdy piłkarze są po meczu jeszcze cali w emocjach. Jakkolwiek, ludzie mówią, że nie powinniśmy tak reagować. Ale faktem jest, że podyktowano sześć decyzji przeciw nam na oczach 40 tys. ludzi. A niezwykłe ze strony sędziego jest, że nie odgwizdał żadnej z tych sytuacji - mówił jednak Terry.
- Nie używam słowa oszustwo, to mocne słowo. Chcieliśmy tylko uczciwej gry. Mogliśmy w tym dwumeczu pokonać Barcelonę, udowodniliśmy to. Przez 93 min. nie mieli okazji.
- To p... wstyd - tymi słowami rozgoryczony Didier Drogba zwrócił się po spotkaniu do sędziego. Przed atakiem na niego powstrzymywali go stewardzi i inni piłkarze.
- Stoję całkowicie za Didierem, za jego reakcją - bronił kolegi John Terry. - Widać było jego zaangażowanie w grze, a także po gwizdku. Faktem jest, że to sędziego powinny spotkać konsekwencje, a nie Didiera i nie nas, bo płacimy brakiem awansu - powiedział Terry. - Przed takimi meczami piłkarze modlą się, żeby nie popełnić błędu, ale tak samo jest z arbitrami. Tylko że im uchodzi to na sucho.
- Zrobiliśmy dokładnie to, co trzeba było - ocenił John Terry. - Ani jeden zawodnik nie pomylił się ani jedną nogą. Sędzia popełniał za to wielkie błędy i już nas nie ma. To był wielki mecz wielkich piłkarzy, a on nie dotrzymał tempa - oskarżał Terry. - Dlaczego dostaliśmy sędziego z dorobkiem 10 spotkań w Lidze Mistrzów? To nie powinno wystarczyć na półfinał.
Frank Lampard: ,Cały stadion i każdy oglądający widział, że zasłużyliśmy na karnego. Znamy sytuację - kiedy bramka nie wpada, kiedy czyste karne nie są dla ciebie dyktowane, wiedzieliśmy, że Barcelona jest w stanie zrobić wszystko aż do ostatniego momentu meczu."
,,Jesteśmy rozczarowani, że nie wykorzystaliśmy dodatkowych okazji, ale to jest piłka nożna. Na końcu czuliśmy się kopnięci w zęby."
O zamieszaniu po ostatnim gwizdku Lampard mówił:
,,Ludzie będą z tego robić różne rzeczy, ale musicie zrozumieć, że jesteśmy jedenastką ludzi, która chce dojść do finału, a ktoś nie dyktuje trzech pewnych karnych. Myślę, że nie możecie spodziewać się, że dorośli mężczyźni zejdą z boiska i nie powiedzą słowa, nieważne jak to wygląda."
,,Nic brutalnego się nie stało, to byli po prostu ludzie rozczarowani po nie awansowaniu dalej i nie sądzę, że powinno się o to pytać."
,,Jesteśmy rozczarowani, ale musimy być profesjonalistami. Musimy być silni, wstać i grać dalej. Jeśli nie wierzysz, że pewnego dnia możesz wygrać Ligę Mistrzów no nie ma sensu grać dalej."
Michael Ballack:,,Po kazaliśmy wielki charakter. Zagraliśmy przeciwko jednej z najlepszych drużyn w europie, może tej najsilniejszej i zasługiwaliśmy na awans do finału."
,,Rok temu to było wielkie rozczarowanie, bo jeden karny mógł dać nam Puchar. Wczoraj cios przyszedł w 93 minucie. To niesamowite, szczęście po prostu nie jest po naszej stronie. Rok temu to był wielki ból, teraz jest tak samo..."
,,Finał FA Cup to ostatnio możliwość na trofeum w tym roku i na pewno damy z siebie wszystko. Ciężko pracowaliśmy w tych rozgrywkach i chcemy je wygrać."
Jose Bisongwa: ,,Sędzia był kupiony. Nie wiem czy w ogóle można nazwać go sędzią czy złodziejem. Nie mam słów na opisanie tego człowieka. Nie powinien już nigdy sędziować."
,,Wszyscy jesteśmy rozczarowani, ale możemy i jesteśmy dumni." - zakończył Bosingwa.
A oto co po meczu mówili piłkarze i ludzie związani z Barceloną:
Andres Iniesta: "To czas sukcesu. Kiedy pracujesz, tak jak czyniliśmy to w Londynie, zostajesz nagrodzony. To dotyczy całego Barcelonismo", powiedział dodając, że był to gol o jakim nie marzył, bowiem "każde inne takie uderzenie wyszłoby w trybuny".
Pep Guardiola: Zapytany o postawę Chelsea odpowiedział: "Liczyliśmy, że uda nam się inaczej poprowadzić ten mecz. Straciliśmy szybko bramkę i to był kluczowy moment spotkania. Uratowaliśmy finał w ostatniej chwili."
"Chelsea zagrała w obu spotkaniach bardzo dobrze w defensywie i należą im się gratulacje za to. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie możemy się otworzyć. Dodatkowo przez pół godziny graliśmy w dziesiątkę."
Szkoleniowiec Barçy, nie porównywał dzisiejszego spotkania do sobotniej potyczki z Realem Madryt. "To były zupełnie inne spotkania. Udało nam się jednak awansować i zagramy w Rzymie. To jest niczym sen!"
Bojan Krkić: "Futbol wymierzył sprawiedliwość. Wszystko szczęśliwie się skończyło. Wciąż w siebie wierzymy", przyznał.
"To wielka sprawa, ponieważ w 5 dni dokonaliśmy czegoś spektakularnego. Cieszymy się grą i przygotowujemy się do finiszu", zaznaczył Bojan.
Gerard Pique: Uczciwie mówiąc, piłka dotknęła mojej ręki - powiedział. - Ale nie chciałem jej dotknąć. Sędzia może orzec, co chce, a ponieważ orzekł, że to nie był karny, nie należy podważać jego decyzji - powiedział piłkarz. - Czasami decyzja jest zła, ale ja jestem zwyczajnie zadowolony z finału. Nad innymi sprawami nie mamy władzy. Nie ma słów, żeby opisać, jak szczęśliwi jesteśmy - dodał Pique.
Eidur Gudjohnsen: "To trudne. Byłem rozdarty, nie chciałem świętować, bo wielu z tych chłopaków było moimi braćmi przez 6 lat."
,,Nie powiem jednak, że nie cieszę się szczęściem moich obecnych kolegów z drużyny: to świetny moment. Piłka nożna to okrutna gra i Chelsea to odczuła."
,,Trudno powiedzieć czy byliśmy lepszym zespołem. Mówi się, że na szczęście trzeba sobie zapracować, a to jak my graliśmy w ostatnich 10 minutach było imponujące."
Joan Laporta: "To chwila szczęścia, ale także sprawiedliwości. Oczywiste jest, że wszyscy w piłce nożnej kochają piękno. Graliśmy na najwyższym poziomie w przeciągu całych rozgrywek i dotarliśmy do ich końca"
"Andres poprowadził nas do Rzymu, z Victorem, który broniąc wlewał w nas nadzieję. Iniesta to bardzo szanowany gracz, posiada niezwykły talent, a bramka którą strzelił przejdzie do historii"
"Gratuluję zawodnikom, szczególnie rezultatu jaki osiągnęli. Jestem pod wrażeniem kibiców, którzy przyjechali do Londynu. Wierzyli w zespół do ostatniej sekundy. Fani Barcelony są widoczni na każdym stadionie, niezależnie od tego, gdzie się on znajduje", powiedział.
Po zakończeniu meczu odbył się incydent w rolch głównych, którego wystapili Didier Drogba i sędzie a tego meczu Tom Henning Overbo.
- To p... wstyd - tymi słowami rozgoryczony Didier Drogba zwrócił się do sędziego meczu Chelsea - Barcelona po końcowym gwizdku, za co schodząc do szatni został ukarany żółtą kartką.
Didier Drogba został zmieniony w 72. minucie, ale po meczu podszedł z pretensjami do norweskiego sędziego Toma Henninga Overbo. Jego słowa wychwyciły telewizyjne kamery. Drogba miał pretensje o niepodyktowane w tym meczu rzuty karne, które według niego należały się Chelsea. Gdy przebywał na boisku był faulowany w polu karnym. Tuż przed końcem, już po golu Iniesty, jeden z obrońców Barcelony zatrzymał też we własnym polu karnym piłkę ręką.
Drogbę przed jeszcze ostrzejszym atakiem na sędziego musieli powstrzymywać stewardzi i koledzy z drużyny.
W zeszłym sezonie napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej również nie potrafił utrzymać emocji na wodzy. W finałowym meczu Ligi Mistrzów z Manchesterem United został wyrzucony z boiska za próbę uderzenia Nemanji Vidicia.
A co ma do powiedzenia sam sędzia?
- W związku z zajściami po meczu, UEFA poprosiła nas o nie udzielanie komentarzy prasie - rzucił sędzia Tom Henning Ovrebo norweskiej gazecie "Aftenposten".
A oto co pisały gazety o tym meczu:
"Gol Iniesty w ostatniej minucie złamał serce Chelsea" - Napisano w relacji z meczu w internetowym wydaniu dziennika "The Times". Z kolei internetowa strona hiszpańskiej Marki nazwała tego gola "cudem".
Podobnie do The Times sytuację z ostatnich minut komentuje "Guardian" "Późny, bardzo późny gol złamał serca piłkarzom Chelsea". "Była trzecia minuta doliczonego czasu gry, gdy grającym w 10-tkę piłkarzom Barcy udało się znaleźć sposób na Chelsea. Rozegrali piłkę z wielką dokładnością. Andres Iniesta w spektakularny sposób zdobył gola" - można przeczytać w korespondencji brytyjskiego portalu.
Inne media też z rozgoryczeniem komentują wynik. "Barcelona w dziesiątkę zatopiła Chelsea" - można przeczytać w tytule relacji na portalu inthenews.co.uk. "Barcelona awansowała do finału po kontrowersyjnym karnym" - zatytułował relację SkySports.
"Imponujący finał meczu w Londynie. Barcelona, która wcześniej ani razu nie oddała celnego strzału, zdobyła gola po bramce Iniesty, który nie był nigdy uznawany za wybitnego strzelca. Chelsea miała więcej szans, ale nie zagra w finale" - napisała na swojej stronie internetowej "Marca".
Kataloński "Sport" rozpływa się nad wynikiem, na plan dalszy odsuwając grę Barcelony w 89 minutach meczu. "Niewiarygodne, wspaniałe, sensacyjne" - pisze gazeta na swojej stronie internetowej przypominając dwumecz z Kaiserslautern sprzed 18 lat, gdy Barca zapewniła sobie awans również w ostatniej minucie. "Europa zobaczyła dwa przeciwstawne piłkarskie światy. Odwagę, śmiałość i pieszczenie piłki ze strony Barcelony, a także fizyczną wytrzymałość, grę z kontrataku i dominację w powietrzu ze strony Chelsea. Zanim pał wyrównujący gol większość szczegółów wydawało się działać przeciwko trenerowi Guardioli. Ale teraz to nieważne. Barcelona jest w Rzymie!" - napisał dziennikarz z Barcelony.
Oceny piłkarzy po meczu według SkySports:
Chelsea:
Petr Cech - 7
John Terry - 7
Ashley Cole - 6
Alex - 7
Jose Bosingwa - 6
Florent Malouda - 7
Michael Ballack - 5
Michael Essien - 7
Frank Lampard - 7
Nicolas Anelka - 7
Didier Drogba - 7
Rezerwowi:
Juliano Beletti - 7
Barcelona:
Victor Valdes - 7
Eric Abidal - 4
Gerard Pique - 7
Dani Alves - 6
Sergi Busquets - 5
Seydou Keita - 5
Xavi - 7
Yaya Toure - 7
Andres Iniesta - 8
Lionel Messi - 7
Samuel Eto'o - 7
Rezerwowi:
Sylvinho - 6
Bojan Krkic - 6
Eidur Gudjohnsen - 6
REAL MADRYT |
FC BARCELONA |
MANCHESTER UNITED |
Zaskocz pozytywnie |
---|
Na początku gry nie wyznaczaj sobie celów wyższych niż przewidywania mediów. W razie niepowodzenia nie zawiedziesz oczekiwań zarządu, w przypadku nieoczekiwanie dobrej postawy ucieszysz działaczy i kibiców. |
Komentarze (0)
Możliwość komentowania tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Nie masz konta? Zarejestruj się.
Drogi Rewolucjonisto, prosimy o przestrzeganie regulaminu i zapoznanie się z FAQ